| wydawnictwo Drzewo Babel | |||||
artykuły i wywiady Zwierciadło, kwiecień 1999
BARBARA: W dzieciństwie chora na nerki, długie miesiące spędza w szpitalu. Dzięki książkom może wejść w inny świat, już nie czuje się tak samotna. Czyta o tym, że inni tak samo jak ona przeżywają lęki, niepewność, wątpliwości i rozczarowania. Odkrywa, jak ważne są słowa. Wyjeżdża do Francji, na kilka miesięcy Stan wojenny sprawia, że zostaje... piętnaście lat. We Francji pilnuje dzieci. W antykwariacie kataloguje stare książki. W radiu RFI zajmuje się oprawą techniczną programów. W agencji marketingowej robi sondaże rynku. W biurze podróży wysyła turystów do Polski. Sprzedaje obrazy. W 1991 roku rozstaje się z ukochanym. Ratuje ją książka (nie zdradzi tytułu, ponieważ chce ją wydać), którą tłumaczy na polski. Polskie wydawnictwa nie są książką zainteresowane. Wtedy właśnie postanawia założyć własne wydawnictwo. Wymyśla nazwę - Drzewo Babel. Drzewo, bo ma korzenie w ziemi i konarami sięga nieba, Babel, bo ma dotyczyć wielu kultur, cywilizacji i języków. PAULO: Jako młody człowiek Coelho chce być pisarzem. Rodzice mówią, żeby wybił sobie to z głowy: "Nikt prócz wielkich sław nie żyje z literatury". Upiera się, więc na trzy lata zamykają go w klinice psychiatrycznej - ma wtedy 17 lat. Potem uczy się w szkole katolickiej prowadzonej przez jezuitów. Po latach mówi, że w takiej szkole traci się wiarę w Boga. "ALCHEMIK" DLA KAŻDEGO Na targach książki Barbara pyta wydawców, co zrobić, żeby uzyskać prawa do wy-dania "Alchemika". Słyszy: "Jutro z Rio de Janeiro przylatuje autor. Porozmawiaj z nim". Basia już wie, że musi wracać do Polski. Kupuje maty samochód i przyjeżdża do Warszawy. Znów zaczyna od zera. Nowe miasto, nowi ludzie, nowa praca - wszystko nowe. Znów jest dzieckiem, z otwartymi oczami i otwartą buzią pyta o wszystko. - Jak założyć wydawnictwo? Jak wydrukować książkę? Co zrobić, żeby trafiła do księgarni? Z przyjaciółką Joanną Jaczyńską wydeptują drogi do drukarzy, hurtowników, dystrybutorów, księgarzy Pożyczają pieniądze, wynajmują mieszkanie na biuro. Obie pracują we Francuskim Instytucie Zarządzania, żeby mieć z czego żyć. Planuje wydanie następnych powieści pisarza. Tłumaczy "Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam..." Wkrótce powieść ukazuje się na rynku. Za chwilę także "Piąta góra". Po trzech latach przychodzi sukces. Krytycy podkreślają, że był on możliwy tylko dzięki "niezwykłej konsekwencji w promowaniu "Alchemika" i niezłomnej wierze wydawcy w jego sukces". MARZENIA I PODRÓŻE Żeby czuć się żywym, trzeba być zakochanym, twierdzi Paulo Coelho. Albo w kimś, albo w jakimś poszukiwaniu. Nasz związek z życiem jest pełen namiętności. Trzeba nieustannie poszukiwać, spotykać, przegrywać i wygrywać. Renata Arendt-Dziurdzikowska
|
|||||
| Drzewo Babel ul. Litewska 10/11 00-581 Warszawa tel. (22) 629 40 62 listy@drzewobabel.pl | |||||